<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>glissando &#187; Nowości</title>
	<atom:link href="http://glissando.pl/wp/category/nowosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://glissando.pl/wp</link>
	<description>Magazyn o muzyce współczesnej</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 09:53:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Spotkanie promujące nowy numer Glissanda w Poznaniu (21.05.2012)</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/05/spotkanie-promujace-nowy-numer-glissanda-w-poznaniu-21-05-2012/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/05/spotkanie-promujace-nowy-numer-glissanda-w-poznaniu-21-05-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 09:48:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=2015</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy na spotkanie prezentujące nowy numer magazynu poświęconego Szwajcarii. Wśród omawianych twórców znaleźli się między innymi Paul Klee, Beat Furrer, Heinz Holliger, zespół Abloth!, Anton Bruhin, Klaus Huber, Walter Smetak. Oprócz tego wywiad z Sudden Infant, teksty o wolnej improwizacji, szkic Adama Wiedemanna o kompozytorach szwajcarskich, przegląd wydawnictw Hat Hut i Hinterzimmer Records. Po zakamarkach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Screen-shot-2012-03-27-at-12.07.36-AM1.png"><img class="alignnone  wp-image-2018" title="Screen shot 2012-03-27 at 12.07.36 AM" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Screen-shot-2012-03-27-at-12.07.36-AM1.png" alt="" width="259" height="366" /></a></p>
<p>Zapraszamy na spotkanie prezentujące nowy numer magazynu poświęconego Szwajcarii. Wśród omawianych twórców znaleźli się między innymi Paul Klee, Beat Furrer, Heinz Holliger, zespół Abloth!, Anton Bruhin, Klaus Huber, Walter Smetak. Oprócz tego wywiad z Sudden Infant, teksty o wolnej improwizacji, szkic Adama Wiedemanna o kompozytorach szwajcarskich, przegląd wydawnictw Hat Hut i Hinterzimmer Records.<br />
Po zakamarkach spisu treści oprowadzać będą redaktorzy magazynu Jacek Plewicki i Piotr Tkacz, nie zabraknie również przykładów dźwiękowych.</p>
<p>Następnie zaprezentujemy film &#8222;Kick That Habit&#8221;, co będzie inauguracyjnym seansem DKF Glissando. Obraz ten w poetycki sposób opowiada o działalności duetu Voice Crack, improwizującego przy użyciu zepsutych sprzętów elektronicznych. Jego reżyserem jest Peter Liechti, znany choćby jako autor filmu &#8222;Odgłosy robaków &#8211; zapiski mumii&#8221;.</p>
<p>21 maja (poniedziałek), godz. 19:30, kluboksięgarnia Głośna, Św. Marcin 30/8-9 (wejście po lewej od kina Muza), wstęp wolny</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/05/spotkanie-promujace-nowy-numer-glissanda-w-poznaniu-21-05-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapraszamy: koncert The Ex</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/05/zapraszamy-koncert-the-ex/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/05/zapraszamy-koncert-the-ex/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 02:53:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=2008</guid>
		<description><![CDATA[15 maja (wtorek) THE EX (NL) SUPPORT: Szastasal i Lets Go Rebel Centralny Dom Qultury ul. Burakowska 12 Start: 19:00 Wstęp: 50 zł (przedsprzedaż tutaj) lub 60 zł w dniu koncertu The Ex – holenderski zespół rockowy propagujący w swej twórczości idee anarchizmu. Założony pod koniec lat 70. XX w. na fali popularności punk rocka, od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>15 maja (wtorek)<a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/fot.-Małgorzata-Haduch2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2009" title="fot. Małgorzata Haduch2" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/fot.-Małgorzata-Haduch2-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>THE EX (NL)<br />
SUPPORT: Szastasal i Lets Go Rebel<br />
Centralny Dom Qultury<br />
ul. Burakowska 12<br />
Start: 19:00<br />
Wstęp: 50 zł (przedsprzedaż <a href="http://www.ticketpro.pl/jnp/muzyka/rock-pop/837222-the-ex-live-.html" target="_blank">tutaj</a>) lub 60 zł w dniu koncertu</p>
<p>The Ex – holenderski zespół rockowy propagujący w swej twórczości idee anarchizmu. Założony pod koniec lat 70. XX w. na fali popularności punk rocka, od tego czasu nagrał prawie 20 albumów, stając się jednym z najdłużej działających i najbardziej znaczących zespołów punkowych w historii. Muzyka grupy na przestrzeni lat ulegała daleko idącej ewolucji – od anarchopunka, prezentowanego na pierwszej płycie <em>All Corpses Smell the Same</em>, do post-punku, no wave&#8217;u, free rocka, których doświadczyć mogliśmy chociażby na zeszłorocznym koncercie The Ex z Kenem Vandermarkiem w Elektrociepłowni Powiśle.</p>
<p>Zespół znany ze współpracy z wieloma artystami, m.in. z wiolonczelistą Tomem Corą (rezultatem współpracy są płyty <em>Scrabbling At the Lock</em> z 1991 i <em>And the Weathermen Shrug Their Shoulders</em> z 1993), brytyjską grupą Chumbawamba (płyta <em>Destroy Fascism!</em> z 1986, nagrana pod wspólną nazwą Antidote), czy z etiopskim saksofonistą Gétatchèwem Mèkuryą (album <em>Moa Anbessa</em> z 2006). Grupa kilkakrotnie koncertowała w Polsce.<br />
</span></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/05/zapraszamy-koncert-the-ex/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spis treści nowego numeru &#8222;Glissanda&#8221;!</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/spis-tresci-nowego-numeru-glissanda/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/spis-tresci-nowego-numeru-glissanda/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 09:04:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1985</guid>
		<description><![CDATA[&#62;&#62;&#62;Prezentujemy spis treści nowego &#8222;Glissanda&#8221;! &#60;&#60;&#60; Szwajcarski numer muzycznego magazynu „Glissando” tuż za (alpejskim) rogiem! Nowe „Glissando” wybrzmiewa w dźwiękach pasterskich Alphornów, arabskie ćwiećtony Klausa Hubera przyzywają kozy karmione LSD prosto od Alberta Hoffmanna. Wspinając się na ośnieżone szczyty, musimy uważać, aby nie skręcić kostki na metalowych piargach od Alboth!, napotkać możemy się także noisową lawinę Sudden Infanta – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;&gt;&gt;<a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/spis.pdf">Prezentujemy spis treści nowego &#8222;Glissanda&#8221;!</a> &lt;&lt;&lt;</p>
<p><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/matterhorn.jpg"><img class="alignleft  wp-image-1989" title="matterhorn" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/matterhorn.jpg" alt="" width="518" height="335" /></a><br />
Szwajcarski numer muzycznego magazynu „Glissando” tuż za (alpejskim) rogiem!</p>
<p>Nowe „Glissando” wybrzmiewa w dźwiękach pasterskich Alphornów, arabskie ćwiećtony Klausa Hubera przyzywają kozy karmione LSD prosto od Alberta Hoffmanna. Wspinając się na ośnieżone szczyty, musimy uważać, aby nie skręcić kostki na metalowych piargach od Alboth!, napotkać możemy się także noisową lawinę Sudden Infanta – w razie czego zawsze obłaskawić naturę dzięki ekologii akustycznej Pierre&#8217;a Marietana.</p>
<p>Trzeba będzie jeszcze obłaskawić muzycznego ducha gór – Heinza Holligera, co uczynimy za pomocą piszczałek Waltera Smetaka. Naszą muzyczną drogę na szczyt odczytamy za pomocą linearnego odwzorowania najlepszych kompozycji Beata Furrera przez malarstwo Paula Klee. Wierzchołka nie osiągniemy bez przeglądu szwajcarskich wytwórni muzycznych (HatHut, Hinterzimmer), a na ostatniej prostej będziemy musieli skonfrontować się z kontrowersyjnym tekstem Thomasa Meyera o śmierci wolnej improwizacji i nie dać się oślepić elektroakustycznym odbiciom Dragosa Tary i Jeremiego Wengera.</p>
<p>Gdy już wejdziemy na górę gór, z radości możemy zagrać na drumli Antona Bruhina, a naszym oczom ukaże się panorama nowych muzyki szwajcarskiej dokonana przez świetnych krytyków – Torstena Moellera i Maxa Nyffelera, a całą naszą przygodę podsumuje w autorskim komentarzu Adam Wiedemann&#8230;</p>
<p>Jeśli jednak nie chcemy wybierać się w tak daleką podróż (co przecież nie wymaga od nas niczego poza uważną lekturą „Glissanda”!), wystarczy wsłuchać się w minimal jazz Dona Li albo przyjrzeć się prezentacji szwajcarskich wykonawców muzyki współczesnej.</p>
<p>W najnowszym, 20. już numerze, nie zabraknie także kolejnych prezentacji zdolnych polskich kompozytorów – Andrzeja Kwiecińskiego i Karola Nepelskiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/spis-tresci-nowego-numeru-glissanda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: Niwea &#8222;Wszystko/Tło&#8221; 7&#8243;</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-niwea-wszystkotlo-7/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-niwea-wszystkotlo-7/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 08:54:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1981</guid>
		<description><![CDATA[Dwie płyty i wciąż bez skuchy. Ciągle ta monotonnia, ten dół i ten infantylizm, ale zawsze jest jakoś inaczej. Wojtek lubi mówić o sobie i po swojemu, a Dawid w jego cieniu i w oparach dymu. “Wyjdzie Wojtek na dwór? Nie wyjdzie, nie ma Wojtka”, to jedna z historii, którą też pamiętasz z dzieciństwa ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwie płyty i wciąż bez skuchy. Ciągle ta monotonnia, ten dół i ten infantylizm, ale zawsze jest jakoś inaczej. Wojtek lubi mówić o sobie i po swojemu, a Dawid w jego cieniu i w oparach dymu. “Wyjdzie Wojtek na dwór? Nie wyjdzie, nie ma Wojtka”, to jedna z historii, którą też pamiętasz z dzieciństwa ze swojego blokowiska. Prywatne wspomnienia członków grupy Niwea, staną się publicznym koszmarem każdego, kto będzie obcował z ich kolejną płytą. Ta jest krótka, na czarnym krążku i przyniesiona przez Bociana. Dwa utwory hipnotyzują muzyką i przygniatają słowem. “Wszystko idzie, całe, kompleksowo, odkochiwanie się, ze zmianami w mózgu, od alkoholu i od zakochiwań… też tam w sumie nie wiem, jak to jest wszystko”, Bąkowski wcześniej jak Miron, potem jak Hłasko. A Szczęsny gra mu bez bitów, brudno, na przesterze i płasko&#8230; Szkoda słów &#8222;nie chce mi się tego tłumaczyć&#8221; (Jacek Skolimowski)</p>
<p>www.bocianrecords.com</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/d8avkvG6U5U?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-niwea-wszystkotlo-7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: IV Ogólnopolski Zjazd Studentów Muzykologii</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-iv-ogolnopolski-zjazd-studentow-muzykologii/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-iv-ogolnopolski-zjazd-studentow-muzykologii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 02:38:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1969</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 6-9 maja w Warszawie odbędzie się IV Ogólnopolski Zjazd Studentów Muzykologii. Organizatorami są studenckie koła naukowe działające w Instytucie Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego. Program konferencji obejmuje ok. 30 referatów lub komunikatów badawczych przygotowanych przez słuchaczy muzykologicznych studiów licencjackich, magisterskich i doktoranckich z całego kraju. Referaty i komunikaty zgrupowano w ośmiu sesjach (Ad fontes, Muzyka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/afisz2.png"><img class=" wp-image-1974 alignleft" title="afisz2" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/afisz2-212x300.png" alt="" width="212" height="300" /></a>W dniach 6-9 maja w Warszawie odbędzie się IV Ogólnopolski Zjazd Studentów Muzykologii. Organizatorami są studenckie koła naukowe działające w Instytucie Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego. Program konferencji obejmuje ok. 30 referatów lub komunikatów badawczych przygotowanych przez słuchaczy muzykologicznych studiów licencjackich, magisterskich i doktoranckich z całego kraju. Referaty i komunikaty zgrupowano w ośmiu sesjach (<em>Ad fontes</em>, <em>Muzyka i polityka</em>, <em>Muzyka w społeczeństwie</em>, <em>Sacrum i muzyka</em>, <em>Tematy włoskie</em>, <em>Opera</em>, <em>Od syntezy sztuk do Czystej Formy</em>, <em>Nowa Muzyka – Nowa Muzykologia</em>). Honorowym gościem Zjazdu będzie wybitny znawca życia i twórczości Jana Sebastiana Bacha, prof. Christoph Wolff (Harvard University, Bach-Archiv Leipzig), który wygłosi wykład <em>In Search of Johann Sebastian Bach’s Human Face – the Everyday Life of the Leipzig Thomascantor</em>. W ramach Zjazdu odbędzie się również dyskusja pt. <em>Edukacja muzykologiczna w Polsce. Teraźniejszość i perspektywy</em>, a wykładowi prof. Ch. Wolffa towarzyszył będzie recital klawesynowy Marka Toporowskiego. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej  <span style="text-decoration: underline;">www.imuz.uw.edu.pl</span>.</p>
<p>W dyskusji otwierającej (poniedziałek, 7.05, g. 10:00-12:00, pałac Tyszkiewiczów-Potockich) na temat rozwoju edukacji muzykologicznej wezmą udział związani z &#8222;Glissandem&#8221; w różnych fazach jego rozwoju mgr Mariusz Gradowski, mgr Marcin Krajewski, dr Ewa Schreiber, a cały panel poprowadzi niezawodna dr hab. Iwona Lindstedt.</p>
<p>Później polecamy szczególnie sesję &#8222;Nowa Muzyka – Nowa Muzykologia&#8221; (środa, 9.05, g. 14:30-16:00, Pałac Tyszkiewiczów-Potockich, Krakowskie Przedmieście 32) pod przewodnictwem dr hab. Lindstedt, gdzie wystąpi m.in. nasza niedawna Autorka, mgr Marta Tabakiernik (UW), z wystąpieniem &#8222;Oś dźwięk/szum w kompozycjach Kaiji Saariaho&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-iv-ogolnopolski-zjazd-studentow-muzykologii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: Warsztat dźwięków #1</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-warsztat-dzwiekow-1/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-warsztat-dzwiekow-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 10:43:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1952</guid>
		<description><![CDATA[27 kwietnia (piątek), 19:30, kluboksięgarnia Głośna, Św. Marcin 30 (lewa oficyna w bramie Kina Muza, 1. piętro), Poznań Pierwsze spotkanie, w którym weźmiemy dźwięki na warsztat to koncert muzyki improwizowanej z udziałem Konrada Chyla (perkusja, przedmioty), Demonszy (elektronika), Adama Gołębiewskiego (perkusja), Roberta Gogola (elektronika), Witka Oleszaka (fragmenty fortepianu), Szysza (elektronika) i Piotra Tkacza (gramofon+przedmioty). &#160; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>27 kwietnia (piątek), 19:30, kluboksięgarnia Głośna, Św. Marcin 30 (lewa oficyna w bramie Kina Muza, 1. piętro), Poznań</p>
<p>Pierwsze spotkanie, w którym weźmiemy dźwięki na warsztat to koncert muzyki improwizowanej z udziałem Konrada Chyla (perkusja, przedmioty), Demonszy (elektronika), Adama Gołębiewskiego (perkusja), Roberta Gogola (elektronika), Witka Oleszaka (fragmenty fortepianu), Szysza (elektronika) i Piotra Tkacza (gramofon+przedmioty).<a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/w11.jpg"><img class="wp-image-1955 alignright" title="w1" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/w11.jpg" alt="" width="327" height="327" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tego wieczoru wystąpi (premierowo) trio Gogol/Gołębiewski/Oleszak, a potem składy spontanicznie dobrane spośród wymienionych wyżej muzyków.</p>
<p>Nasz warsztat to pomysł na inny odbiór muzyki. Zaproszenie do spontanicznie wykreowanej formy wypowiedzi opartej w całości na improwizacji. Uczestnicy to ludzie z róźnych muzycznych światów postawieni w nowej sytuacji. Jednym z nich bliżej do elektronicznych trzasków, inni poruszają się po obrzeżach jazzu lub muzyki awangardowej. Praca warsztatu to eksperyment. Eksperyment po obu stronach. Zarówno dla muzyków, jak i słuchaczy.</p>
<p>To nie tylko koncert, to spotkanie! Otwieramy uszy!</p>
<p>Zapraszamy,<br />
Patryk Daszkiewicz, Piotr Tkacz</p>
<p>Wstęp: 5-15 zł (wg uznania)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-warsztat-dzwiekow-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: Joik – pieśni Ludzi Słońca i Wiatru</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/joik-piesni-ludzi-slonca-i-wiatru/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/joik-piesni-ludzi-slonca-i-wiatru/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 15:22:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1936</guid>
		<description><![CDATA[27 i 28 kwietnia zapraszamy do Krakowa na spotkanie z joikiem i współczesnymi Saamami, którzy na co dzień żyją,  pracują i tworzą w nowoczesnym, metropolitalnym Sztokholmie, ale są zakorzenieni w jednej z najstarszych tradycji kulturowych Europy. Per Niila Stålka jest designerem, innowatorem, znawcą saamskiego rękodzieła oraz joiku. Od wielu lat współpracuje z Ájtte Museum w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>27 i 28 kwietnia zapraszamy do Krakowa na spotkanie z joikiem i współczesnymi Saamami, którzy na co dzień żyją,  pracują i tworzą w nowoczesnym, metropolitalnym Sztokholmie, ale są zakorzenieni w jednej z najstarszych tradycji kulturowych Europy. Per Niila Stålka jest designerem, innowatorem, znawcą saamskiego rękodzieła oraz joiku. Od wielu lat współpracuje z Ájtte Museum w Jokkmokk, gdzie prowadzi warsztaty joiku w czasie słynnego targu Samów z całej północnej Europy (Od Półwyspu Kola po Skandynawię), Jokkmokk Marknads. Ma na swoim koncie także projekty teatralne.</p>
<p>Wraz z żoną, Lottą Willborg Stoor, poprowadzą warsztaty joiku w Krakowie oraz pokazy saamskiego rękodzieła <em>duodji</em> w Częstochowie. Wspólnie z Projektem Karpaty Magiczne wystąpią podczas koncertu 27 kwietnia w Krakowie oraz na festiwalu Gaudemater w Częstochowie, 29 kwietnia.</p>
<p><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/DSC_2891.jpg"><img class="alignleft  wp-image-1943" title="DSC_2891" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/DSC_2891-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Joik fascynuje, budzi ciekawość, inspiruje; trudno znaleźć do niego ścieżkę, ale warto go szukać. Per Niila Stålka mówi, że „joik nas uszczęśliwia; że warto się go uczyć dla własnego dobrego samopoczucia – to dobry sposób na to, żeby odkrywać swój własny głos i być w kontakcie ze sobą”. Sam uczył się od dziadka, który znał wiele pieśni z regionu, z którego pochodziła jego saamska rodzina: okolic Jokkmokk i Gållivare na dalekiej północy Szwecji, za kręgiem polarnym. Czym jest joik? Zazwyczaj określa się joik jako tradycyjną technikę śpiewu lub formę pieśni uprawianą przez Saamów. Warto pamiętać tutaj, że lepiej znana w Polsce nazwa „Lapończycy”  nosi silne konotacje kolonialne i jest dzisiaj w Skandynawii wypierana właśnie przez określenie <em>Sami</em>. Joik (<em>juoiggus</em>) to jednak tylko jedna z kilku nazw tradycyjnych saamskich form wokalnych, dzisiaj stosowana jako określenie gatunkowe, choć to, do czego się odnosi, to właściwie głównie forma znana Saamom północnym (i nazywana w ich języku <em>luohti</em>). Rzeczywiście przypomina strukturą pieśń lub opowieść o czymś, ma słowa, oparta jest na skali pentatonicznej bez półtonów.</p>
<p><span id="more-1936"></span></p>
<p>Styl Saamów południowych  (zwany <em>vuolle</em>) opiera się na kilku zaledwie blisko ze sobą sąsiadujących tonach, które stanowią podstawę melodyczną, wzbogacaną glissandami i są rodzajem śpiewu bez słów. Forma spotykana wśród Saamów wschodnich (<em>le&#8217;udd</em>) jest rodzajem epickiej, narracyjnej opowieści będącej historią społeczności, może zawierać elementy improwizowane, ale może także składać się z części bardziej rytmicznych czy wręcz tanecznych. Tę ogromną różnorodność form można sprowadzić do wyjaśnienia, które zaproponował Per: „Joik jest wyjątkową  formą ekspresji Saamów, dobrym sposobem na poznanie saamskiej kultury, historii i współczesności. Jest sposobem na wzmocnienie więzi łączących społeczność, ale także na budowę pomostów tej społeczności ze światem zewnętrznym”. Chociaż joik najczęściej kojarzy się z muzyką mieszczącą się w szeroko rozumianej muzyce świata (Mari Boine), to warto także odnaleźć surowy urok tradycyjnej formy wokalnej, coraz rzadziej już dzisiaj dostępnej na płytach czy podczas koncertów. Nagrania form zarówno tradycyjnych, jak i krzyżówek z różnymi formami muzycznymi proponuje saamska <a href="http://www.dat.net " target="_blank">wytwórnia DAT</a>.</p>
<p>Kultura współczesnych Saamów jest niezwykle różnorodna – kultywowane są nie tylko formy tradycyjne (organizowany rokrocznie Saami Grand Prix dzieli się na część: joik tradycyjny oraz <em>fusion</em>), ale tworzy się także w obszarze filmu animowanego i sztuki nowych mediów, który może nie kojarzyć się z kulturą saamską wprost, a jednak nosi jej wyraźne ślady. Saamska artystka i reżyserka, autorka animacji, filmów dokumentalnych i wideoklipów, Liselotte Wajdstedt (współpracująca m.in. z Mają Ratkje) pokazała tę szczególną sytuację tradycyjnej kultury, która – aby przetrwać – musi i chce adaptować się do nowych wyzwań. Tematem jej krótkiego filmu, <em>A Sami in the City</em>, jest sytuacja osoby, która chce posługiwać się językiem saamskim żyjąc we współczesnej metropolii</p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/7548572" frameborder="0" width="500" height="281"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Program wydarzeń:</p>
<p>27 kwietnia (piątek), Kraków, Magazyn Kultury (Kolanko No. 6, ul. Józefa 17)</p>
<p>20:00 – wprowadzenie do kultury Samów (Per Niila Stålka), koncert: Projekt Karpaty Magiczne i  Per Niila Stålka.</p>
<p>28 kwietnia (sobota), Kraków, Magazyn Kultury (Kolanko No. 6, ul. Józefa 17)</p>
<p>12:00 – 15:00 – warsztaty joiku (Per Niila Stålka i Anna Nacher), prezentacja tradycyjnej samskiej techniki tkackiej i innych form <em>duodji</em> (Lotta Wilborg Stoor).</p>
<p>29 kwietnia (niedziela), Częstochowa, Festiwal Muzyki Sakralnej Gaude Mater / Festiwal Etn*c:</p>
<p>13:00 Warsztaty i pokaz tkania tradycyjnych pasów saamskich – prowadzi Lotta Willborg Stoor (Szwecja)<br />
15:30 – Warsztaty śpiewu joik – prowadzi Per Niila Stålka (Szwecja)<br />
17:30 – Prezentacje fotografii i nagrań z trekkingów po ziemiach Laponii – Marek Styczyński, 22.30 <em>Noise to silence</em> – Koncert zespołu Karpaty Magiczne w składzie: Anna Nacher (głos, gitary, e-bow, tampura, mini harmonium, alaskański bęben ogniowy, drumle),<br />
Marek Styczyński (preparowane cymbały santoor, trąby sygnałowe i instrumenty pasterskie, mini klarnet, analogowa elektronika: Badoog i Motophon, drumle, instr. perkusyjne), Małgorzata „Tekla” Tekiel (gitara basowa), gość specjalny: Per Niila Stålka (joik).<br />
Informacje:</p>
<p><a href="http://www.magiccarpathians.com/">http://www.magiccarpathians.com</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Informacje i bilety:</p>
<p><a href="http://magazynkultury.pl/">http://www.magazynkultury.pl/?page_id=398</a></p>
<p><a href="http://www.gaudemater.pl/gaudemater/strona,363,html">http://www.gaudemater.pl/gaudemater/strona,363,html</a><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/joik-piesni-ludzi-slonca-i-wiatru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: płyta &#8222;Mutanza&#8221; Reinolda Friedla w Bocian Records</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-plyta-mutanza-reinolda-friedla-w-bocian-records/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-plyta-mutanza-reinolda-friedla-w-bocian-records/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Apr 2012 16:45:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1930</guid>
		<description><![CDATA[Reinhold Friedl o płycie Mutanza :&#8221;Album zawiera utwory na fortepian wykorzystany w nietypowy sposób. Jego struny pocierane są nylonowymi strunami i metalowymi przedmiotami oraz pobudzane smyczkami elektronicznymi (..),. Z jednej strony, przedstawione tu dźwięki eksplorują nowe sposoby gry na fortepianie i są w tym sensie &#8222;rozszerzonymi technikami gry&#8221;, jako że opracowano je dla większości instrumentów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="friedl" src="http://wsm.serpent.pl/sklep/okladki/okl_okl_31407.jpg" alt="" width="504" height="451" />Reinhold Friedl o płycie Mutanza :&#8221;Album zawiera utwory na fortepian wykorzystany w nietypowy sposób. Jego struny pocierane są nylonowymi strunami i metalowymi przedmiotami oraz pobudzane smyczkami elektronicznymi (..),. Z jednej strony, przedstawione tu dźwięki eksplorują nowe sposoby gry na fortepianie i są w tym sensie &#8222;rozszerzonymi technikami gry&#8221;, jako że opracowano je dla większości instrumentów w drugiej połowie XX wieku. Z drugiej strony, utwory te ograniczają się do wyselekcjonowanego materiału i stawiają następujące pytanie: w jakim stopniu sam materiał jest już kompozycją? Moim zdaniem, odpowiedź na to pytanie, która będzie raczej dwuznaczna, jest mniej interesująca niż konstatacja, że rozwój współczesnej muzyki został w znacznym stopniu zainspirowany muzyką elektroniczną. Wyraził już to Mario Bertoncini, Helmut Lachenmann wprowadził pojęcie &#8222;musique concrète instrumentale&#8221;, zapętlona komponowana muzyka Philla Niblocka zainspirowana była interakcją pomiędzy jego Harleyem a buczącą ciężarówką wspinającą się po serpentynach Gór Skalistych. Niniejszy album to hołd dla muzyki elektronicznej, a wręcz dokument wysiłków zmierzających do opróżnienia zgentryfikowanego mebla i wystrzelenia go do czasów współczesnych&#8221;.</p>
<p><a href="http://www.bocianrecords.com/">Bocian Records</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-plyta-mutanza-reinolda-friedla-w-bocian-records/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alfabet redakcji 2011 (O – T)</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/alfabet-redakcji-2011-o-t/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/alfabet-redakcji-2011-o-t/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 15:58:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1836</guid>
		<description><![CDATA[(Pierwsza część alfabetu (A &#8211; G) tutaj, a druga (H &#8211; N) tam) O Oneohtrix Point Never – w sumie to naprawdę nie wiem, o co chodzi. Albo wiem, trudno orzec. Sztucznie wykreowana przez „The Wire” gwiazda Daniela Lopatina, będąca zupełnie studyjną i meblościankową wersją Boards of Canada (płyta Betrayed In The Octagon) i Fever [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/podsu.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1840" title="podsu" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/podsu-300x213.jpg" alt="" width="300" height="213" /></a></p>
<p>(Pierwsza część alfabetu (A &#8211; G) <a href="http://glissando.pl/wp/2012/03/alfabet-redakcji-2011-a-g/" target="_blank">tutaj</a>, a druga (H &#8211; N) <a href="http://glissando.pl/wp/2012/03/alfabet-redakcji-2011-h-n/" target="_blank">tam</a>)</p>
<p><strong>O</strong></p>
<p><strong>Oneohtrix</strong> Point Never – w sumie to naprawdę nie wiem, o co chodzi. Albo wiem, trudno orzec. Sztucznie wykreowana przez „The Wire” gwiazda Daniela Lopatina, będąca zupełnie studyjną i meblościankową wersją Boards of Canada (płyta <em>Betrayed In The Octagon</em>) i Fever Ray (<em>Returnal</em>), rozbłysła na nowo, co widoczne jest szczególnie w listach najlepszych nagrań 2011 na wiodących portalach zajmujących się muzyką, hm, alternatywną (Pitchfork, the Quietus i in.). Album <em>Replica</em> został nagrany właśnie przez <strong>OPN</strong> (jeden punkt), jest konceptualny (punkt drugi), smutny i powolny (trzeci), ma mroczną okładkę (czwarty) a w założeniu ma być także pastiszem (zwycięstwo!). Nie doszukamy się w nim żadnych wstrząsających szczegółów – wystarczająco zniechęcające są przymiotniki opisujące tę płytę na <a href="http://www.uwolnijmuzyke.pl/oneohtrix-point-never-replica">uwolnijmuzyke.pl</a> – „postapokaliptyczny”, „niesamowicie sugestywny”, „wizjonerski”, „nieomalże hermetyczny” i wreszcie „smagany wolą twórcy”. Album ten ukazuje jednak pewną smutną prawdę, którą warto się teraz z czytelnikami naszego portalu podzielić. Stworzony w całości z pociętych fragmentów reklam – a więc materiału, wobec którego przeciętny twórca wzmiankowany w prasie muzycznej chce się zdystansować – album ten przejmuje w całości pseudorelaksacyjny i nibyswobodny wydźwięk, jaki oferuje świat komercji.</p>
<p><span id="more-1836"></span></p>
<p>Zrozumiałym jest, że scena wokół Pitchforka i „The Wire” musi poszukiwać nowych punktów odniesienia, najlepiej zrozumiałych dla tych, którzy czują się wybrani – a więc dla wszystkich – nie tłumaczy to jednak faktu, dlaczego coraz częściej krytykami muzycznymi i coolhunterami stają się sami artyści (z klucza <em>lo-fi</em>, ambient, ale tak naprawdę dotyczy to także ostatnich osiągnięć Johna Zorna czy Liturgy), których celem okazuje się jakiś rodzaj krytyki lub przetrawienia wzorców, obecnych już w głównym nurcie popkultury. Jako odbiorcy z chęcią się z tym zgadzamy, bo przecież nie chodzi nam o to, żeby zanegować zastaną fonosferę, nie pragniemy eliminować dźwięków, bo przecież każdy gdzieś tam, w głębi musi nieść w sobie jakąś wartość, bo jakże inaczej miałaby sens wolność ekspresji, swoboda zabierania głosu? Zbaczamy w nie tylko w stronę retromanii, ale nawet dźwiękowej koprofagii. Zgodnie z pokręconą wykładnią myśli wujka Murray’a Schafera, nie chcemy przyczyniać się do pogłębiania schizofonii – rozdzielenia dźwięku od jego źródła – chcemy, by świat dźwiękowy był widzialny i spójny. Pragniemy przerzucać się nazwami twórców i przechwalać się znajomością źródeł sampli różnych wykonawców. A jak nieciekawe i jałowe to zajęcie, pokazuje nam to właśnie <em>Replica</em> – która, w swoim syzyfowym wysiłku, nie jest w stanie wydobyć niczego ciekawego z muzyki, która ma nas zmuszać do tego, byśmy poszukiwali nadawcy przekazu dźwiękowo-reklamowego – a więc sklepu.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/3r3cBP1xgag?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><em>Jacek Plewicki</em></p>
<p><em></em><br />
<strong>P </strong><br />
<strong>Piętnastka</strong>, której kaseta <em>Dalia </em>była jednym z największych zaskoczeń 2011. Jest to w zasadzie jednoosobowy zespół Piotra Kurka (w czterech utworach towarzyszy mu Przemysław Osiewicz na perkusji), a materiał umieszczony na kasecie wydanej przez <a href="http://sangoplasmo.com/">Sangoplasmo </a>to utwory nagrane na przestrzeni trzech lat. Początkowo powstawały bez określonego celu, nie po to by stworzyć całość. Kurek opisuje to w ten sposób: „Mam trochę instrumentów, często na nich gram, czasami nagrywam, a później wrzucam to do szuflady. Teraz tak sobie myślę, że może też było to odreagowanie rzeczy, które robiłem w tym czasie dla teatru.”</p>
<p>Wspominane instrumenty to organy, pianino elektryczne, wibrafon, akordeon, syntezator, gitara, w użyciu był też reverb sprężynowy, lampowy wzmacniacz i efekty gitarowe. Jak mówi Kurek, utwory mieściły się w pewnych ramowych, bardzo szerokich założeniach: „Z góry wiedziałem, jak to ma brzmieć i jakie instrumenty wykorzystać. Wiedziałem też, że ma być to surowe czy też toporne. Ja przez długi czas walczyłem z chorobliwym perfekcjonizmem a od początków zabawy z Piętnastką (kilka lat temu) udało mi się to trochę rzucić&#8230;po prostu nie boję się robić już złych rzeczy.” Ta toporność w moim odczuciu staje się wielką siłą tego materiału, który jest ujmująco zgrzebny i spójny. Na koniec dwie dobre wiadomości: projekt będzie kontynuowany na koncertach. Po drugie, kaseta wydana (jak zawsze gustownie) w limitowanym nakładzie jest ciągle dostępna.</p>
<p><em>Piotr Tkacz</em></p>
<p><strong>Q </strong></p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/hKosaf5tmpI?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p style="text-align: center;">„I&#8217;m a digital bitch, no analog here. The colder the sound the better”</p>
<p style="text-align: left;">Pochodzi z Senegalu, dorastała w Kuwejcie, a dzisiaj mieszka na Brooklynie. Jest artystką i kuratorką, przenikliwą bloggerką i dziennikarką, gdzieś w międzyczasie znajduje czas na tworzenie muzyki. Pierwszy raz zetknąłem się z nią na jej <a href="http://dismagazine.com/blog/global-wav/">blogu </a>i właśnie najlepiej z tej perspektywy poznawać jej muzykę. Blogi, twitter, youtube, internet – to po tym uniwersum krąży Fatima Al <strong>Qadiri</strong>. Jak napisała na swoim twitterze: „Who uses the word &gt;&gt;Electronica&lt;&lt; to refer to anything anymore?”. Łączy i na swoją modłę zmienia różne brzmienia muzyki tanecznej i klubowej – od trance&#8217;u, rave&#8217;u po dubstep z gatunkami świata niezachodniego – syntezatorowym dabke, cybernetycznym kuduro, ale też z <a href="http://www.factmag.com/2011/12/05/fact-mix-307-ayshay/">arabskim śpiewem i gruzińską polifonią</a>. Duża część jej utworów jest dostępna za darmo w <a href="http://fatimaalqadiri.com">internecie</a>. Twórczość Fatimy ewokuje niekontrolowany ciąg skojarzeń poszerzających muzyczną świadomość i wyobraźnię słuchacza. Zaprasza go do rozmyślania nad relacjami muzyki i kultury, masowych środków przekazu i sztuki.</p>
<p style="text-align: left;">Jest mi bardzo przykro i wstydzę się tego, że w podsumowaniu „Glissanda” znalazły się tylko trzy kobiety, z czego jedna nie żyje.</p>
<p><em>Filip Lech</em></p>
<p><strong>R</strong></p>
<p>Muzycy wciąż odwołują się do swoich inspiracji, do epok, w których nie było im dane doświadczać muzyki „na żywo”, do muzyki w pewien sposób już martwej. W ostatnich latach, dzięki rozwojowi przemysłu rozrywkowego, jak i dzięki coraz częstszej nostalgii muzyków i słuchaczy za dźwiękami minionych czasów, odkryto nowy sposób na „przywoływanie” przeszłości. Simon Reynolds w swojej <em><strong>Retromanii</strong></em><em> </em>stawia sprawę jasno, choć nie w formie oskarżenia. Wychodząc od powodzenia, jakim w Wielkiej Brytanii cieszą się takie zjawiska, jak <em>revival</em>, <em>cover band</em> i często zupełnie autonomiczne wobec oryginału kopie zespołów oraz pamiątki po nich, autor stwierdza, że muzyka pierwszej dekady nowego wieku została zdominowana przez pewną wizję przeszłości. Przeszłości zupełnie odrealnionej, wytworzonej w laboratoriach, jakim są zarówno eksponaty w dowolnym Hard Rock Cafe, nowa inkarnacja zespołu Suicide, jak i Penderecki defibrylowany przez Greenwooda. Ponieważ „starocie” utraciły dla nas oryginalność, postanowiliśmy nadać im nowego „ducha” – chirurgicznie wyciąć przyszłość i na jej miejsce wprowadzić pozornie identyczny, ale jednak nowy obiekt naszej fascynacji – zadziwienia, któremu od tego czasu musimy się podporządkować. Bo nie dość, że dotyczy ono czasów, gdy coś ‘modnego’ rzekomo nie było zarazem czymś ‘niemodnym’, to na dodatek, oddając się tej nowej formie kultu, czujemy, że nie otwieramy wieka starego kufra z bibelotami, to przeszłość patrzy na nas. Przeszłość, która na dodatek jest bardzo podatna na manipulację, kłamstwo, bo jej istota ma w sobie coś z niegdysiejszego i obecnego <em>zeitgeistu</em>, a o ich proporcjach nie decyduje przecież odbiorca, a tym bardziej „oryginalny” artysta/inspirator, którego przecież już nie ma. Chcąc nie chcąc, stajemy się niewolnikami re-masteringu, konserwatora czy krytyka (sic!), który zapragnie pod naszą nieuwagę coś zmienić – a więc dziś, jeśli chcemy pozostać świadomi, powinniśmy raczej skupiać się na roli tego ostatniego niż na rzeczywistej wartości dzieła.</p>
<p><em>Jacek Plewicki</em></p>
<p><strong>S</strong></p>
<p>W 2013 roku najlepszy festiwal muzyki współczesnej w Polsce &#8211; <strong>Sacrum</strong> Profanum &#8211; poświęcony był twórczości zapomnianych kompozytorów: Krzysztofa Pendereckiego i Aphexa Twina. Gościnnie wystąpili Steve Reich i Paweł Mykietyn. Po raz pierwszy gościliśmy tych wielkich artystów w naszym kraju.</p>
<p>Aphex Twin wystawił między innymi swoją nową operę na 10 Krzysztofów Pendereckich, trzech raperów (Peja, Tede i Taylor, The Creator), dwa komputery grające losowo wybrane utwory Aphexa i 8 Leszków Możdżerów improwizujących Chopina. Poza tym prezentowano jego nowe utwory napisane na kwartet czterech <a href="http://youtu.be/HV_XsD-ySM4">Jonnych Greenwódow</a>.</p>
<p>Krzysztof Penderecki będzie głównie siedział na widowni, ale oprócz tego przez cały rok zamiast hejnału będziemy mogli usłyszeć fragmenty jego legendarnego utworu pod tytułem <em>Tren ofiarom Hiroszimy</em> (wykonywanego tym razem przez 52 Aphexów Twinów).</p>
<p>Steve Reich jest jednym z najwybitniejszych kompozytorów amerykańskich.</p>
<p>Paweł Mykietyn wykonywał sam cykl swoich 23 symfonii. Niektórych jeszcze nie napisał, ale nic nie stoi na przeszkodzie i już na kolejnej odsłonie krakowskiego festiwalu będziemy mogli je wszystkie usłyszeć.</p>
<p><em>Filip Lech</em></p>
<p><strong>T</strong></p>
<p><strong></strong><br />
<strong>Techno</strong> sztuką wysoką – rok 2011 był dosyć znaczący, przynajmniej jeśli chodzi o klubową muzykę elektroniczną, i nie chodzi wcale o zmianę mody czy przerzucenie się na dubstep, którego nośność okazała się ograniczona. Mam tu raczej na myśli parę wydarzeń, które nadały głębi całej kulturze zgromadzonej wokół bardzo konwencjonalnych ośrodków muzyki klubowej.</p>
<p>Po pierwsze, rozpadł się kolektyw Sandwell District, co doprowadziło do jeszcze większego skupienia się artystów z jego kręgu na karierach solowych, z założenia był to bowiem twór sztuczny, promujący nie tyle muzykę, co określony sposób jej słuchania, niewymagający od twórcy podporządkowania się rytuałowi „radosnego” grania w klubach. Nie ma tu więc łatwych rozstrzygnięć, zwyczajowych jak papieska kremówka – brak już tłustych bitów, puszyście kremowych wzlotów i smakowitych dropów. Techno ma wciągać, nie ekscytować, a jego spektrum rozciąga się raczej między anonimową agresją czterodzielnych taktów a dronami, niż między psychostymulantami a tym, jak wpływają one na muzyka-didżeja. Wrażenie to potęgowane było przez tajemnicę, jaką owiane były kolejne wydawnictwa, brak strony internetowej czy nieprzeniknione pseudonimy poszczególnych twórców – Function, Female czy Silent Servant. Łącząc w sobie wpływy i wynalazki pierwszej fali muzyki industrial z tymi pochodzącymi z Detroit wczesnych lat 80., muzycy z Sandwell District stworzyli własny język, w ramach którego możliwa była chociaż <a href="http://youtu.be/B5-A4-GCIXs">współpraca z Bobem Ostertagiem</a> czy, a może przede wszystkim, korzystanie z niezwykle długich, jak na techno, sampli, stanowiących zaplecze całych utworów:</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/GLSK6qVMVhU?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Przede wszystkim jednak konsekwencją rozwoju Sandwell District był powrót niejakiego Regisa (znanego także jako Karl O&#8217;Connor) do twórczości solowej. Jego twórczość, jak nam się wydaje, stanowi podstawę dla dzisiejszych eksperymentów w obrębie techno, które włączyły ten gatunek w obręb tzw. nowej hauntologii, czyli sceny inspirowanej działalnością BBC Radiophonic Workshop i psychodelią lat 70. (o tym paragatunku poczytać można <a href="http://rhizome.org/editorial/2011/may/18/hauntology/">tutaj</a>, a posłuchać <a href="http://pontone.pl/hauntology">tu</a>, bowiem <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Articles_for_deletion/Hauntology_(musical_genre)">wikipedia nie zgadza się </a>na jego istnienie). Dowodem na to jest pierwsza od 10 lat płyta O&#8217;Connora, wypuszczona przez młode wydawnictwo Blackest Ever Black. Język Sandwell District pozwolił Regisowi wydobyć z jego nihilistycznego techno coś, co sytuuje się pomiędzy przekazem a jego brakiem, coś, co obiecuje przemianę w obrębie muzyki tanecznej, której nie słucha się już dziś przecież na spontanicznych rave&#8217;ach, a raczej w domowym zaciszu na drogich głośnikach bądź w wysoce sterylnych, klinicznych przestrzeniach, do których nie każdy ma dostęp.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/9ub_-Vl6gd0?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Powstanie kolejnych dźwiękowych produktów wysokiej jakości wiąże się z wytwórnią Stroboscopic Artefacts, która stała się rozpoznawalna właśnie w ciągu ostatnich dwóch lat. Przede wszystkim mamy tu na myśli serię nagrań Monad, które na trwale zmieniły oblicze gatunku – to samo można powiedzieć o twórczości <a href="http://youtu.be/Uu2O1t4KP8s">Singapurczyka Xhina</a>, która wypromowana została właśnie dzięki Stroboscopic Artefacts. Bogactwo brzmieniowe nie wyklucza w tym miejscu głębokości dźwięku i jego dobrej artykulacji, niestandardowe metra się zdarzają, ale nie oznaczają tu wcale wykluczenia powtarzalności i uporczywości, które <a href="http://youtu.be/7mk-m3fPNHk">charakteryzują techno</a>.</p>
<p>Włoch Lucy, właściciel Stroboscopic Artefactts, odnosząc się do najnowszych, już tegorocznych wydawnictw z serii Stellate, <a href="http://neontapedeck.com/?p=5020">przedstawił </a>program swojej działalności – „Nie chcemy tworzyć muzyki nie do tańczenia. Nasze podejście zakłada uznanie dwóch płaszczyzn – zewnętrznej, którą możesz odgrywać w klubie i drugiej, wewnętrznej – tej dolnej warstwy, która zbudowana jest z podstawowej palety dźwięków, czyli elementów, które trzymasz zawsze pod spodem, by oddziaływać na warstwę wierzchnią”. Podział ten, który aż prosi się przyrównać do romantycznej koncepcji twórcy, oddzielonego od słuchacza i przezeń niezrozumianego. Do tego wszystkiego temu ostatniemu należy „umożliwić stuprocentowy szacunek wobec muzyki” – widać tutaj, że porzuciliśmy już koncepcję wolności od Drugiego Lata Miłości, a przeszliśmy do sztywnego modelu dojrzewania do muzyki, odkrywania jej wielkości i tajemnicy, idzie już wyraźnie o wolność do, odnajdywanie swobody w ograniczeniu, do czego przecież muzyka techno nadaje się idealnie. Tym wyraźniej widać, że nie przynależy ona do porządku sztuki masowej.</p>
<p><object width="100%" height="81" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F36574792&amp;show_comments=true&amp;auto_play=false&amp;color=ff7700" /><embed width="100%" height="81" type="application/x-shockwave-flash" src="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F36574792&amp;show_comments=true&amp;auto_play=false&amp;color=ff7700" allowscriptaccess="always" /> </object> <span><a href="http://soundcloud.com/stroboscopicartefacts/saste001">Stellate 1 [SASTE001]</a> by <a href="http://soundcloud.com/stroboscopicartefacts">Stroboscopic Artefacts</a></span></p>
<p>Wreszcie, aby ostatecznie upozycjonować techno wśród gatunków zamkniętych na słuchacza (lub przynajmniej rzucających mu wyzwanie), warto przedstawić zeszłoroczne nagrania z najbardziej znanych wytwórni w obrębie gatunku. Przez Ostgut Ton, związane z klubem Berghain, wydana została płyta <em>The Messenger</em>, czyli najnowsze dzieło Planetary Assault Systems (tj. Luke&#8217;a Slatera).</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/kWp_M66BKHo?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>To wciąż muzyka unosząca się wśród woni berlińskich klubów i wykorzystująca prostą formułę na dobry utwór techno, lecz tym razem jest ona obarczona swoistym zdystansowaniem wobec słuchacza – wszystko tu wywołuje grozę, której stopniowanie opanowane jest przez Slatera do perfekcji. Nie ma mowy o elementarnych zabiegach wzbudzających euforię wśród roztańczonego tłumu – masa dźwiękowa jest bardzo wolna, wręcz statyczna, postęp utworu następuje bardzo powoli, zwracając uwagę słuchacza na „dolną warstwę” – tutaj drony, sample, skrzypnięcia okraszone są bitem, nie na odwrót. A to właśnie dzięki prostym uderzeniom perkusji utwór ten daje się wkomponować w klubowy miks – to odwrócenie porządku można oczywiście napotkać w innych odmianach muzyki elektronicznej, jednak dla techno to całkiem nowa sprawa.</p>
<p>Z kolei CLR Chrisa Liebinga, czyli prawdziwa korporacja na rynku wydawnictw muzycznych, wypuściła w 2011 <em>Primate</em> artysty znanego pod pseudonimem Tommy Four Seven, wywodzący się z brytyjskiej szkoły techno, wyształconej głównie w postindustrialnym Birmingham (nie bez udziału <a href="http://youtu.be/4X7gq0IIpas">przywoływanego już tu Regisa</a>). Nagrania z tej płyty w intensywności i nieludzkości przypominają raczej dźwięki służące do rozganiania manifestacji, niż do tańczenia. Właściwie pozbawione struktury uderzenia, czy wręcz wystrzały bitu, okazjonalnie przerywane momentami na złapanie oddechu, zachęcają raczej do ucieczki, niż do przekładania ich rytmu na taniec. Wykonawcy chodzi o strach, poczucie nieswojości, niezrozumienia – paradoksalnie, to nieprzystępność muzyki ma decydować o jej jakości. Klubowy bywalec przeistacza się w <a href="http://youtu.be/xrvbYkcjUXI">słuchacza filharmonii</a> , co niekoniecznie znaczy tu coś dobrego – coraz częściej obcuje z muzyką, której nie rozumie.</p>
<p>Na domiar złego już sam fakt, że mówimy tu o wydzielonych środowiskach, wydawnictwach, odseparowanych grupach, operujących do tego bardzo minimalistyczną i tajemniczą estetyką, którą sprzedaje się na limitowanych płytach krótkogrających i w trudnodostępnych klubach, sprawia, że techno możemy bez wahania usytuować po stronie sztuki uznawanej za „wysoką”. Do tego dochodzi jeszcze gatunkowe osłuchanie przeciętnego nabywcy danego albumu, w którym, z dużym prawdopodobieństwem, dorównuje on „szaremu” słuchaczowi muzyki współczesnej. Nie odrzucajmy muzyki techno, słuchajmy jej, by się w niej zanurzać, otwarcie ją krytykować lub się jej bać – z pewnością przestała być ona muzyką mas – swoją hermetycznością dorównuje już rozmowie paru muzykologów brzęczących o Skriabinie.</p>
<p><em>Jacek Plewicki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/alfabet-redakcji-2011-o-t/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patronujemy: Umberto w Polsce (Poznań/Wrocław/Warszawa)</title>
		<link>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-umberto-w-polsce-poznanwroclawwarszawa/</link>
		<comments>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-umberto-w-polsce-poznanwroclawwarszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 19:49:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://glissando.pl/wp/?p=1886</guid>
		<description><![CDATA[☩ Z A G R A J Ą ☩ UMBERTO (Not Not Fun / USA) UMBERTO to alter ego Matta Hilla, jednoosobowy zespół komponujący rytmicznie pełzające dźwięki, w sposób oczywisty nawiązujące do klasyki horrorów z lat &#8217;80. Istny mistrz estetyki soundtracku zaprasza słuchacza w transową, niepozbawioną humoru podróż wgłąb ciężkiej, duszącej mgły i oparów, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>☩ Z A G R A J Ą ☩</p>
<p><strong>UMBERTO</strong> (Not Not Fun / USA)</p>
<p><a href="http://umberto.bandcamp.com/">UMBERTO </a>to alter ego Matta Hilla, jednoosobowy zespół komponujący rytmicznie pełzające dźwięki, w sposób oczywisty nawiązujące do klasyki horrorów z lat &#8217;80. Istny mistrz estetyki soundtracku zaprasza słuchacza w transową, niepozbawioną humoru podróż wgłąb ciężkiej, duszącej mgły i oparów, w podróż na stare cmentarzysko, do nawiedzonych domostw i na miejsca okrutnych zbrodni. Ewokując jednocześnie tradycję progresywnego rocka spod znaku włoskiego projektu Goblin, nawiązując do dystopijnych, syntezatorowych brzmień Johna Carpentera i Alana Howartha jest też pewnego rodzaju gotyckim spojrzeniem na ITALO DISCO, NEW-WAVE i SYNTH POP. Pulsujący rytm i powtarzające się syntezatorowe melodie wciągają do hipnotycznego tańca.</p>
<p><strong>PABLO FRIZZI</strong> (PL)</p>
<p>Po kilku latach przerwy <a href="http://www.lastfm.pl/music/Pablo+Frizzi">Pablo Frizzi</a> powraca na scenę. Projekt inspirowany przede wszystkim włoskim kinem grozy i jego soundtrackami. Nawiązując do takich twórców jak Walter Rizzati, Fabio Frizzi czy Claudio Simonetti muzyk zaprezentuje się z zupełnie nowym materiałem.</p>
<p><strong><a href="http://luttolento.tumblr.com/">LUTTO LENTO</a></strong> (Sangoplasmo / PL)</p>
<p>Właściciel kasetowej wytwórni <a href="http://sangoplasmo.com/">Sangoplasmo </a>wykona gorące techno inspirując się włoskim kinem Giallo oraz rozwiniętą w latach &#8217;90 w Houston techniką remiksowania hip hopu zwaną chopped and screwed.</p>
<p><span id="more-1886"></span></p>
<p style="text-align: center;">✙✙✙<br />
✙✙✙<br />
✙✙✙<br />
<a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/poster_poznan.jpg"><img class=" wp-image-1891 aligncenter" title="poster_poznan" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/poster_poznan.jpg" alt="" width="495" height="700" /></a></p>
<p>(<a href="http://tnij.org/umbertopoznan">SANGOPLASMO RECORDS PREZENTUJE</a>)</p>
<p>☽ 21.04.2012 ☾<br />
C A F E MIĘSNA<br />
☩☩☩ 20:00 ☩☩☩<br />
✙✙✙ 10 ZŁ ✙✙✙</p>
<p>zapraszamy na koncerty oraz imprezę z muzyką <em>deep minimal techno, </em>w czasie imprezy zagrają dla Was:</p>
<p><strong>KEMOT</strong> (ex YOUNG&#8217;N'HEAVY)</p>
<p>☩☩☩</p>
<p><strong>DANGER27</strong></p>
<p>☩☩☩</p>
<p><strong>LUJ LUJ</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/umberto_wroclaw.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-1896" title="umberto_wroclaw" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/umberto_wroclaw.jpg" alt="" width="566" height="800" /></a></p>
<div></div>
<div><strong>WROCŁAW (<a href="http://tnij.org/umbertofalanster">SANGOPLASMO RECORDS I RADIO SITKA PREZENTUJĄ</a>)</strong></div>
<div></div>
<div>☽ 22.04.2012 ☾<br />
F A L A N S T E R<br />
☩☩☩ 20:00 ☩☩☩<br />
✙✙✙ 15 ZŁ ✙✙✙☩ W Y S T Ą P I Ą ☩</p>
</div>
<div></div>
<div><strong>UMBERTO</strong></div>
<div></div>
<div><strong>PABLO FRIZZI</strong></div>
<div></div>
<div><strong>LUTTO LENTO</strong></div>
<div></div>
<div></div>
<div style="text-align: center;"><a href="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/pierd-p.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-1899" title="pierd p" src="http://glissando.pl/wp/wp-content/uploads/2012/04/pierd-p.jpg" alt="" width="605" height="419" /></a></div>
<div></div>
<div><strong><a href="http://waliszewska.blogspot.com/2012/04/serdecznie-zapraszam-23-kwietnia-o-18.html">WARSZAWA</a> (MAGAZYN &#8222;GLISSANDO&#8221; PREZENTUJE)</strong></div>
<div></div>
<div>☽ 23.04.2012 ☾<br />
<a href="https://www.facebook.com/events/307774159293941/">  C S W</a><br />
☩☩☩ 19:00 ☩☩☩<br />
✙✙✙ FREE ✙✙✙</div>
<div></div>
<div>23. kwietnia mamy zaszczyt zaprosić na wernisaż wystawy &#8222;Przykre dziecko&#8221; autorstwa <a href="http://waliszewska.tumblr.com/">Aleksandry Waliszewskiej</a>. Wernisażowi będzie towarzyszył koncert Umberto, który przyjechał do Warszawy na nasze zaproszenie.</div>
<div></div>
<div>☩ W Y S T Ą P I Ą ☩</div>
<div></div>
<div><strong>UMBERTO</strong></div>
<div></div>
<div><a href="http://soundcloud.com/facial-index"><strong>FACIAL INDEX (Jacek Staniszewski)</strong></a></div>
<div></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://glissando.pl/wp/2012/04/patronujemy-umberto-w-polsce-poznanwroclawwarszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

