30 Jubileuszowy Międzynarodowy Festiwal Warszawskich Spacerów Dźwiękowych Slow Soundwalking Warsaw Pan-the-Mic Edition

Joanna Zabłocka, Krzysztof Marciniak / 4 lipiec 2020

30JMFWSDSSWPE, Warszawa 1,2,3,4,5 lipca 2020

(program below)

Uwaga, uwaga!

*** w związku z sytuacją meteorologiczną informujemy, że dopóki pogoda nie będzie stanowiła zagrożenia, NIE odwołujemy spacerów dźwiękowych. Obie dyskursje z podtopionej (</3) Młodszej Siostry przenosimy do Pardon, To Tu (dzięki!). Niezależnie od prognoz już teraz zalecamy zaopatrzenie się w parasole, a także okrycia głowy przed słońcem. Prosimy o wyrozumiałą czujność oraz śledzenie naszej strony i społecznościówek – będziemy trąbić o każdym ewentualnym odwołaniu spaceru, również mejlowo…

*** …no bo nie zapomnijcie, że na wszystkie soundwalki obowiązują zapisy! Wystarczy mejl ze swoim imieniem, nazwiskiem i tytułem spaceru na adres: joanna.zablocka@glissando.pl. Spontaniczne dołączanie jest możliwe, ale jako że zależy nam na komforcie i bezpieczeństwie uczestniczek, najlepiej się zapowiedzieć, choćby tuż przed :)  

*** Na trzy spacery zapraszamy z rekwizytami: słuchawki i urządzenie typu smartfon lub mp3 przydadzą się podczas Słuchaj, słuchając Izy Smelczyńskiej oraz Chopin-wir, Chopin-chód Kuby Krzewińskiego i Aleksandry Chciuk, zaś na Koncert na instrument solo i najgłośniejsze miejsce w mieście Krzysztofa Marciniaka i Anety Stefańskiej najlepiej przynieść własne krzesełko. 

*** Nieustająco: skoro wspólne spacery, to tylko w maseczkach / przyłbicach ochronnych.

Jubileuszowa 30. odsłona Festiwalu Spacerów Dźwiękowych będzie okazją do podsumo… okej, dość zgrywy. Cześć! Przez tego wirusa jest nudno, smutno i bezrobotnie. Organizujemy więc w Warszawie od 1 do 5 lipca, marzony po cichu od dawna, pięciodniowy festiwal soundwalku, i to jest właśnie zaproszenie do wspólnego pogrywania z dźwiękami miasta.

Nie ciśnie nas żadna instytucja, nikt nie rozlicza, robimy to dla Siebie/Was/Nas. Przysięgamy, że nie wkładamy i nie włożymy w to ani krzty wysiłku ponad to, co nas cieszy. Wywalamy wszystko, co stresuje. Nie ma przesadnej promocji, pompowania wydarzeń, puszenia się i przekonywania do udziału. Zamiast naciskać chcemy posłużyć za eksperymentalny barometr (post)pandemicznej energii do działań w kulturze. Najwyżej będzie trochę potknięć i pomyłek, nic nie szkodzi. W próżni kulturalnej z uśmiechem bawimy się festiwalową konwencją. Bo czemu by nie?

Spacer dźwiękowy (soundwalk) to w zasadzie każda aktywność słuchowa, którą tak określimy. Mamy w programie klasyczne przechadzki pieczołowicie zakomponowaną trasą, spacerowe eksperymenty z wyobraźnią dźwiękową, konceptualne zabawy z przestrzenią i ciałem, balansowanie na pograniczu muzyki i środowiska dźwiękowego. Na pokładzie zarówno profesjonalistki z wieloletnim stażem, jak debiutanci eksperymentujący z tą formułą.

Spacery uzupełniają dwie dyskusje przy stole w Młodszej Siostrze – o dźwięku w labiryntach języka oraz o klasyce i współczesnych aktualizacjach ekologii akustycznej – a festiwal poprzedza warsztat w duchu otwartych „prób generalnych” do wybranych spacerów, w trakcie których na gorąco sprawdzimy, co działa, co nie działa, przegadamy poszczególne pomysły i wymienimy się doświadczeniami w szerszym gronie.

Że robimy to bez stresu, nie oznacza, że nieodpowiedzialnie. Zupełnie na serio szukamy bezpiecznej formuły robienia wartościowej kultury dźwięku w pandemii.

1) Wszystko odbywa się na otwartym powietrzu;
2) zachowujemy dystanse między wszystkimi uczestniczkami;
3) ograniczamy liczbę uczestników poszczególnych wydarzeń, dlatego UWAGA – na wszystkie soundwalki obowiązują zapisy! Prosimy o mejla na adres joanna.zablocka@glissando.pl z imieniem i nazwiskiem oraz tytułem wybranego spaceru (naszą politykę prywatności znajdziesz o tu: http://glissando.pl/13122-2/);
4) dezynfekujemy się i
5) OBOWIĄZKOWO nosimy maseczki ochronne.

Jeszcze kwestia kasy: robimy to za free, co nie znaczy, że nie wkładamy w tę inicjatywę energii i czasu. Dla zachowania pozorów higieny pracy w kulturze – po każdym spacerze zbieramy monety do kapelusza, rozdzielamy to później po równo między wszystkie osoby zaangażowane w festiwal. Prosimy, weźcie to pod uwagę i w miarę możliwości zrzućcie się na ten symboliczny napiwek.

Chodźcie, spróbujmy!

Krzysiek Marciniak i Joanna Zabłocka, „Glissando”

Oprawa graficzna: Małgorzata Greszta

Lekturki uzupełniające:


PROGRAM (BĘDZIE AKTUALIZOWANE)

ŚRODA 1.07

  • WARSZTATY: Otwarta próba generalna do Przez gardło do ucha! Aleksandry Kowalczyk
    Kiedy: g. 15
    Start: przystanek tramwajowy Most Gdański 04

 

  • DYSKURSJE I ROZKMINY: Dźwięk w labiryncie języka
    Kiedy: g. 19
    Gdzie: Pardon, To Tu, aleja Armii Ludowej 14
    Prow.: Agata Klichowska, Krzysztof Marciniak

Za dużo informacji! Dźwiękowe uniwersum tylko w niewielkim stopniu potrafimy nazwać. Uderzy to każdą osobę, która spróbuje słowami opisać brzmienia oceanu. W dodatku w każdym języku te nazwy dźwięków mają odmienne pola znaczeniowe (i nie ogranicza się to do samych onomatopei), to pułapka na tłumaczy. Wie o tym każdy, kto „usłyszał hałas na schodach”. To też nie lada zagwozdka dla piszących badaczy środowiska dźwiękowego. Do przyjemnego przegadania przy (bezalkoholowym) piwie!

 

  • WARSZTATY: Otwarta próba generalna do Bridges Maximiliana Bobera
    Kiedy: g. 21:30
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

 

CZWARTEK 2.07

  • WARSZTATY: Otwarta próba generalna do The Places We Go To Magdaleny Barszcz
    Kiedy: g. 11
    Start: Dolne wejście na schody ruchome na Trasie W-Z (przy placu Zamkowym)

 

  • WARSZTATY: Otwarta próba generalna do Koncertu na instrument solo i najgłośniejsze miejsce w mieście Krzysztofa Marciniaka i Anety Stefańskiej
    Kiedy: g. 17
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

 

  • DYSKURSJE I ROZKMINY: Ekologia akustyczna: aktualizacje?
    Kiedy: g. 19
    Gdzie: Pardon, To Tu, aleja Armii Ludowej 14
    Prow.: Joanna Zabłocka, Krzysztof Marciniak

Nie ukrywajmy, ekologia akustyczna się starzeje. (Nie trzeba nic o niej wiedzieć, przystępnie wprowadzimy na wstępie!) Pionierskie badania ruszyły niemal pół wieku temu. Świat, który tak miło byłoby nastroić, trochę się od tego czasu zmienił. Palą nas inne problemy ekologiczne, rozkminiliśmy już, że antropocentryczna perspektywa to niejedyny z możliwych punktów słyszenia… długo by wymieniać. No to hop! Pomyślmy wreszcie o aktualizacjach, rozważmy różne neo- i post-, dopiszmy gdzie trzeba „klasyczny”. Pokłóćmy się o to lub pozgadzajmy.

 

  • SOUNDWALK: Iza Smelczyńska Słuchaj słuchając
    Kiedy: g. 21:30
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

Na spacer dźwiękowy zapraszam w słuchawkach i z telefonem. A w nich niech wybrzmiewają ulubione albo przypadkowe utwory/ścieżki dźwiękowe. Spacer będzie odbywał się więc przy soundtracku – dwie ścieżki powinny „zlewać się”, prowadzić kontrapunkt. To, jak „dogramy” sobie drugą ścieżkę, zależy od tego, gdzie pójdziemy, co wychwyci nasze ucho, jak blisko podejdziemy. Podczas takiego słuchania percepcja czasami nas oszukuje (czy to dźwięki jeszcze z słuchawek czy już odgłos z oddali?). Z jednej strony „odgradzamy się” od dźwięków otoczenia, a z drugiej – nie poświęcamy pełnej uwagi na soundtrack, bo „przeszkadza” soundscape. Powstaje nowy utwór, pewnego rodzaju kompozycja tworzona w czasie rzeczywistym – bardzo osobista, zawsze inna. Na spacer przygotuję również specjalny autorski kolaż dźwiękowy – będzie go można pobrać przed spacerem na miejscu i wykorzystać jako jedną ze ścieżek dźwiękowych.

 

PIĄTEK 3.07

  • WARSZTATY: Otwarta próba generalna do I wszystko to, co pomiędzy Gustawa Gliwińskiego
    Kiedy: g. 16
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

 

  • SOUNDWALK: Krzysztof Marciniak, Aneta Stefańska Koncert na instrument solo i najgłośniejsze miejsce w mieście
    Kiedy: g. 19
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

Nic nowego. Rozsiądź się wygodnie w fotelu, na ulicy, w parku, i słuchaj. Nic nowego. Przynieś ze sobą krzesełko, zajmiemy miejsca, zrobimy z miasta filharmonię, otworzymy uszy. Nic nowego. A gdyby tak ustawić te krzesełka… w najgłośniejszym miejscu w mieście… i zrobić tam recital wiolonczelowy? Koncert na instrument solo i ryczącą orkiestrę silników? Nic nowego. Ale chciałbym kiedyś wziąć w czymś takim udział.

 

SOBOTA 4.07

  • SOUNDWALK: Mikołaj Ratajczak, Sławomir Wojciechowski, Przemysław Śmiech Miasto brzmi targowiskami
    Kiedy: g. 11
    Start: Rondo Wiatraczna, skrzyżowanie Grochowskiej i Wiatracznej pod starą piekarnią

Dźwięki miasta to przede wszystkim dźwięki międzyludzkich interakcji. Czy to na ulicy, na placach, w galeriach handlowych, w miejscach pracy, w szkołach, w komunikacji miejskiej, w parkach czy na kampusach, dźwiękami, które najczęściej przesłaniają wszystkie inne, są dźwięki ludzkich głosów. Najlepiej można to usłyszeć na jednych z najstarszych miejskich instytucji: targowiskach. Są to przestrzenie, gdzie co chwila dokonuje się wymiana – towarów, pieniędzy, informacji, pozdrowień i usług – a każdej takiej wymianie towarzyszy użycie ludzkiego głosu. Targowiska lokują się często na trasach przepływu ludzi i pojazdów, a głosy, które się na nich spotykają, mają różną wysokość, barwę, siłę, wiek, płeć i pochodzenie klasowe. Audiosfera targowisk to być może najlepsze laboratorium, by usłyszeć, jak z kakofonii wielości głosów coś się wyłania. A tym czymś – jest życie miasta. Dlatego też spacer dźwiękowy po jednej z najżywszych i najbardziej zróżnicowanych społecznie częsci Warszawy chcemy poprowadzić od jednego targowiska, Bazaru Wiatraczna, do drugiego, Bazaru Szembeka. I posłuchać, jak miasto brzmi targowiskami.

 

  • SOUNDWALK: Joanna Zabłocka Dostarczymy instrumenty, by utrzymać miejsca pracy
    Kiedy: g. 13
    Start: Villa Monaco przy Parku Sieleckim

Jedna z wczesnych reklam uświęconych stuletnią tradycją producentów zatyczek do uszu, firmy Ohropax („pionierów ciszy”). Ubrany w 3-częściowy garnitur i palący cygaro mężczyzna odpoczywa w fotelu, zanurzony w lekturze po ciężkim dniu pracy. Za ścianą – muzykujący w najlepsze sąsiedzi (niezmęczeni, bez cygar). Nieunikniony konflikt klasowy w porę łagodzi anioł, który przykrywa uszy dostojnego jegomościa, wyciszając tym samym źródło niepożądanego dźwięku. Podczas spaceru podsłuchamy, jak brzmi dziś miejski home office muzyków, wciąż w dużej mierze odciętych od zwyczajowych miejsc wykonywania zawodu. Nauczymy się palić sąsiedzkie cygaro pokoju i wcielimy w słodkiego aniołka z reklamy. Można przynieść własne zatyczki. 

 

  • SOUNDWALK: Aleksandra Kowalczyk Przez gardło do ucha!
    Kiedy: g. 15
    Start: przystanek tramwajowy Most Gdański 04

Klasycznie skomponowaną trasę spaceru dźwiękowego pokonamy w mniej klasyczny sposób – za pomocą słuchania poprzez głos. Techniki tej używają muzycy podczas nauki. Bezgłośnie ustawiają swój aparat fonacyjny, wyobrażając sobie dźwięki czy słuchając ich jakby właśnie je śpiewali. Uruchamiając mechanizmy pamięci ciała, wsłuchamy się w okolice mostu Gdańskiego i cytadeli tak, jakbyśmy mieli wyśpiewać ich audiosferę. 

 

  • SOUNDWALK: Maximiliano Bober Bridges
    Kiedy: g. 19
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

The soundwalk is based on connecting one side of the city with another and being present during the different changes of sounds that occur while moving towards the east city side. Starting from the west shore, we’ll cross Most Świętokrzyski towards the east side. Here we’ll turn north and walk until the viaduct over a small channel. Having taken some time and pause for a moment over this small bridge, we’ll then go down towards the river shore and walk until the beach in front of Praski Zoo.

 

NIEDZIELA 5.07

  • SOUNDWALK: Kuba Krzewiński, Aleksandra Chciuk Chopin-chód / Chopin-wir
    Kiedy: g. 13
    Start: Pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie

Chopin-chód, czyli jedyny prawidłowy, aprobowany przez Ministerstwo sposób, jak słuchać i chodzić polonezy Chopina.

Chopin-wir, czyli jedyny prawidłowy, aprobowany przez Ministerstwo sposób, jak słuchać i chodzić ballady Chopina.

Jak powszechnie wiadomo, Fryderyk Chopin jest wynalazcą spacerów dźwiękowych. Liczne źródła, w tym korespondencyjne, potwierdzają, że polonezy i ballady należało słuchać, jedynie chodząc lub wirując (vide: listy Chopina do Kościuszki). Cytując Piłsudskiego, „jest tylko jeden rodzaj performowania patriotyzmu, tylko jeden sposób bycia Polakiem, a mianowicie – wsłuchując się w Chopina chodem i wirem. Tak właśnie widzę choreografię Marszów Niepodległości”. Z odnalezionych rycin udało się rozpoznać, jakie kroki przywidywał patron Okęcia. W ramach dwuczęściowego soundwalku wspólnie odtworzymy owe chody i wiry.

Do odbycia spaceru niezbędne są:
– urządzenie typu smartfon bądź mp3 + słuchawki douszne (te małe, earplugs)
– przyjście nieprzejedzoną/nym, w przeciwnym razie intensywne wirowanie może się źle skończyć (zalecane zjedzenie posiłku min. 1.5 h przed spacerem)

W odpowiedzi na zapis mailowy na spacer zostanie wysłana wiadomość z listą utworów (do ściągnięcia z popularnych serwisów streamingowych: spotify, apple music, tidal; LUB jako link do listy na soundcloudzie).

 

  • SOUNDWALK: Gustaw Gliwiński I wszystko to, co pomiędzy
    Kiedy: g. 15
    Start: Pomnik Syreny na Powiślu

Tunel północny. Pierwsze zejście do podziemi. Chcecie zobaczyć, jak rzeczywistość wibruje, a dźwięk rozchodzi się w czystych spalinach? Paryskie perfumerie marzą o tym, co wy tak łatwo możecie poczuć. Dźwiękowy plac zabaw. Było takie miasto, w którym nad rzeką skakało się do muzyki. Można sobie poskakać, można sobie posłuchać. Tunel południowy. Drugie zejście do podziemi. Niewinność, z którą tu przyszliście, nie uchroni Was przed potworem. Tam można być tak cichym, jak tylko potrafi się być głośnym. Albo odwrotnie. (…) Brzeg Wisły. Wdech, wdech, wdech, wdech, wdech… Rampa C.N. Kopernik. Bang on a ramp. O ile nikt nas nie pogoni, zamieńmy budynek w instrument, gwarantuję 4 piętra doskonałych brzmień. (…) Wentylatornia. Poznajcie moc dziesiątek wentylatorów wypluwających mozolnie drżące powietrze w waszą stronę. Zejdźcie do swoich podziemi. Za nimi jest oczyszczenie. 

I wszystko to, co pomiędzy.

 

  • SOUNDWALK: Magdalena Barszcz The Places We Go To
    Kiedy: g. 17
    Start: Dolne wejście na schody ruchome na Trasie W-Z (przy placu Zamkowym)

W czasie kwarantanny często marzyliśmy, aby być gdzie indziej.
Pragnęliśmy opuścić dom; być na plaży, w lesie, w ulubionym miejscu.
Czasem tak bardzo chcieliśmy zmienić otoczenie, że słysząc znajomy dźwięk, nasza pamięć słuchowa łączyła go z zupełnie innym miejscem.
Z miejscem, do którego chcieliśmy się udać.