Od człowieka-opery do opery bez człowieka? Trond Reinholdtsen na Warszawskiej Jesieni 2026
Moja droga do tego pytania zaczęła się od kiełbasy. Nie szedłem do Muzeum Etnograficznego rozważać przyszłości wykonawstwa ani granic artystycznej autonomii. Najpierw pojawiły się zdziwienie, śmiech i próba odnalezienia się w sytuacji. Dopiero później zacząłem odkrywać związki z pytaniami, które Reinholdtsen stawia od lat, a w Filharmonii Narodowej usłyszałem je już ze znacznie większą stanowczością.
