Call for papers: Glissando #30

Jan Topolski / 26 Kwi 2016

Magazyn o muzyce współczesnej „Glissando” zaprasza do nadsyłania abstraktów (do 2 tys. znaków) i po akceptacji – tekstów (do 40 tys. znaków) dotyczących nowej muzyki w Europie Wschodniej. Od awangard lat 60. XX wieku po dzisiejsze niezależne oficyny chcemy zbadać lokalną specyfikę sceny.

Termin abstraktów: 30 maja 2016
Termin tekstów: 31 sierpnia 2016
Adres: magazyn.glissando@gmail.com
Redaktor prowadzący: Jan Topolski

Czy Europa Wschodnia jeszcze istnieje? Czy w czasach pędzącej globalizacji, zacierania różnic i masowych migracji mo
żna jeszcze mówić o specyfice muzyki nowej – we wszelkich jej postaciach, od kompozycji przez improwizację po elektronikę – w jakimś regionie świata? Oczywiście możemy sięgnąć do wciąż nie do końca znanych korzeni, do fluxusowej partyzantki na Litwie, do budapeszteńskiego New Music Studio, do legendarnego Biennale Zagreb, do rumuńskiego spektralizmu, czeskiej sceny alternarywnej. Co dziś o nich wiemy i co z nich wynikło? To jeden z głównych tematów #30 „Glissanda”: mapowanie muzycznej awangardy, najważniejsze ośrodki, studia eksperymentalne, kolektywy twórcze, niezależne wytwórnie.

Ale po drodze minęło parę dekad, runęło parę systemów. Dziś większość najlepszych twórców rodem z Ukrainy czy Białorusi działa w Wiedniu czy Berlinie – czy to oznacza, że muzyka nie zna granic czy genius loci Wschodniej Europy przesunął się na Zachód? Fani architektury z Londynu jeżdżą dziś po byłej Jugosławii podziwiając monumentalne rzeźby i budynki z czasów Tito. Wystawy sztuki współczesnej z tego regionu gromadzą tysiące widzów i pochlebne krytyki. A co z muzyką? Czy słowacka elektronika z lat 70. może się równać z niemieckim Kraftwerkiem (bo o słoweńskim Laibachu już tyle przecież napisano…)? Kolejnym tematem #30 będzie poszukiwanie tożsamości muzycznych w epoce ich zamazywania. Zależy nam na wyróżnieniu najnowszych lokalnych zjawisk na scenach szeroko rozumianej muzyki niezależnej Europy Wschodniej – zarówno w kręgach akademickich, jak i w małych labelach i klubach. Chcemy zbadać współczesne życie muzyczne dawnego „bloku wschodniego” od Tallina i Ljublany, po Tiranę, Sofię i Kiszyniów.

Hasło „New Music in Eastern Europe” to także (i przede wszystkim) motto Bôłt Records, płytowego wydawnictwa Michała Mendyka, działającego pod egidą Fundacji 4.99, wydawcy „Glissanda”. W jego ramach ukazały się liczne albumy twórców litewskich i rumuńskich, którym poświęcaliśmy często oddzielne artykuły (m.in. Arturas Bumsteinas, Anastas Jasenka, Corneliu Dan Georgescu). Tym razem pora na monograficzny numer, w większości utrzymany w języku angielskim, wzbogacony o sampler Bôłta. A także na prawdziwy tour redakcji „Glissanda” od Belgradu po Petersburg, od Poznania po Kijów, maraton jesiennych festiwali i wywiadów. Prezentację prawdziwych obliczy muzycznej Europy Wschodniej.

 

Korenica-fot.JanKempenears

Nieistniejący już pomnik upamiętniający zwycięstwo w II wojnie światowej w Korenicy (b. Jugosławii) / Ceased monument of victory in WW2 in Korenica (ex-Yugoslavia). Phot. Jan Kempenaers. www.jankempenaers.info/works/1/

 

––––––––EN––––––––

 

CALL FOR PAPERS: Glissando #30 – New Music in Eastern Europe

 „Glissando” magazine invites authors to submit abstracts (up to 2000 characters) and if accepted – essays (up to 40,000 characters) regarding new music in Eastern Europe. From the avant-garde movements of the ‘60s to the independent labels of today – we want to explore Europe’s local music scenes.

Deadline for abstracts: end of May 2016
Deadline for essays: end of August 2016
Address: magazyn.glissando@gmail.com
Managing editor: Jan Topolski

Does Eastern Europe still exist? Can we talk about new music in all its forms – ranging from composition, through improvisation to electronic music – in a certain part of the world in the era of globalization, blurring borders, and mass migration? Of course, we can take a closer look at the still under-explored legacy of the Fluxus guerilla in Lithuania, the Budapest New Music Studio, the legendary Biennale Zagreb, Romanian Spectralism, and Czech alternative scene. What do we know about them today and what are their implications? The main topics of Glissando#30 are the mapping of musical avant-garde, the most important centers, artist collectives, experimental studios, as well as independent labels.

However, over the past few decades a couple of systems have collapsed. Today, most of the greatest Ukrainian and Belarusian artists live in Vienna or Berlin – does it mean that music has no boundaries or the genius loci of Eastern Europe moved to the West? Architecture enthusiasts from London visit the former Yugoslavia to see the monumental sculptures and buildings of the Tito regime. Yugoslavian contemporary art exhibitions attract thousands of visitors and receive critical acclaim. What about music? Can Slovak electronic music of the ‘70s be compared to Germany’s Kraftwerk (the Slovenian band Laibach has already received wide attention)? Another topic is the search for musical identities in the era of their blurring. We would like to highlight the recent local phenomena in Eastern European independent music – not only in academic circles, but also small record labels and music clubs. Our goal is to explore contemporary music of the former Eastern Bloc – from Tallinn and Ljubljana to Tirana, Sophia, and Chisinau.

The slogan “New Music in Eastern Europe” is also (and especially) the motto of Bôłt Records, the record label run by Michał Mendyk under the Foundation 4.99, the publisher of Glissando magazine. Bôłt Records released multiple albums featuring new works by Lithuanian and Romanian composers, who were the subjects of several articles in Glissando (e.g. Arturas Bumsteinas, Anastas Jasenka, Corneliu Dan Georgescu).

It’s time for a monographic issue, mostly in English with a Bôłt sampler. It’s also time for a “Glissando” editors tour – from Belgrade to Petersburg, from Poznan to Kiev, including autumn festivals, and interviews. We will show the true faces of Eastern European music.