Na bieżąco

Prasówka 17.06.2017

Zapraszamy do nowej odsłony naszej cyklicznej rubryki, w której prezentujemy najciekawsze znalezione przez nas w internecie teksty dotyczące muzyki współczesnej oraz sound studies.

Redakcja / 17 Cze 2017

Zapraszamy do nowej odsłony naszej cyklicznej  rubryki, w której prezentujemy najciekawsze znalezione przez nas w internecie teksty dotyczące muzyki współczesnej oraz sound studies.

1.

Maciej Ożóg w rozmowie z Elizą Gaust opowiada o programie cyklu performatywnego „Perform_tech” oraz o własnych aktualnych projektach artystycznych. „Perform_tech”, którego jest kuratorem to cykl nowomedialny przywodzący na myśl np. Berlińskie Transmediale. Ożóg opowiada o projektach Kaspera Toeplitza i Myriam Gourfink, Eveliny Domnitch i Dmitry’ego Gelfanda, Marka Chołoniewskiego, Jonathana Reusa, Marco Donnarummy. W drugiej części rozmowy mówi przede wszystkim o nadchodzącej solowej płycie Moist Hardware, działalności duetu Ożóg/Knysak oraz wydanym wiosną „pośmiertnym” albumie formacji Nonstate. Zapowiada również nowy jesienny festiwal na kulturalnej mapie łodzi – L’tronica – na którym mamy zamiar się pojawić.

 http://miejmiejsce.com/sztuka/elektryczne-nieposluszenstwo-ciala-i-bledy-w-systemie-maciej-ozog/

2.

Pozostając w futurystyczno-nowomedialnej tematyce: Jayson Greene w obszernym tekście dla Pitchforka przygląda się aktualnemu rozwojowi systemów sztucznej inteligencji w kontekście muzyki. Wychodząc od szeroko dyskutowanego utworu Daddy’s Car ‚w stylu The Beatles’ Greene przygląda się badaniom nad Magentą – rozwijanym przez Google systemem sztucznej inteligencji przeznaczonej do komponowania muzyki (odprysk szerszego programu GoogleBrain) oraz narzędziami rozwijanymi przez firmę Flow Machines. Co ciekawe, Greene szuka wśród twórców systemów sztucznej inteligencji mistycyzmu, lecz znajduje raczej namysł nad tym jak stworzyć nowe sprawne narzędzie pracy dla współczesnych muzyków. W efekcie artykuł dotyczy nie tyle np. „myślącej muzyki generatywnej”, co nowych, bardziej responsywnych, „żywszych” sposobów interakcji między elektroniką oraz muzykami. Jeśli chcecie poczytać jeszcze więcej o podobnej tematyce, proponujemy np. niedawny tekst na Everyday Listening rysujący perspektywę zmian w podejściu do samplingu.

http://pitchfork.com/features/overtones/10091-do-androids-dream-of-electric-guitars-exploring-the-future-of-musical-ai/

3.

W Rubin Museum w Nowym Yorku otwarta została właśnie wystawa The World Is a Sound reinterpretująca współczesną sztukę dźwięku w kontekście rytuałów dźwiękowych Buddyzmu. Eliane Radigue i Laetitia Sonami przygotowały na wystawę pracę Radigue Le Corps Sonore, wariację na temat Labyrinthe Sonore Radigue z roku 1970. Labyrinthe Sonore to jedna z pionierskich prac sound artu, responsywne środowisko dźwiękowe, w którym widz przemieszczając się w przestrzeni dźwięku dokonuje manipulacji pola fal i w efekcie kreuje własne brzmienie. Nate Wooley w krótkim tekście opisuje wieloletnią  współpracę miedzy kompozytorkami oraz stara się zastanowić (nie dochodząc do żadnych konkluzywnych wniosków) nad relacją pomiędzy ich twórczością. A sama Radigue będzie jedną z bohaterek nadchodzącego numeru #31 naszego pisma.

http://soundamerican.org/sonami-and-radigue.html

4.

Steve Dewhurst kreśli dla Decoder Magazine portret Emmanuela Mieville’a, francuskiego twórcy związanego przez krótki czas z Groupe de recherches musicales (GRM), specjalizującego się dzisiaj w łączeniu muzyki elektronicznej z nagraniami terenowymi.  Podobnie jak Radigue, Mieville jest Buddystą – w jego przypadku znaczna część twórczości wiąże się z podróżami do Azji. Dotyczy to zwłaszcza wydanego w tym roku albumu Juryo, który zderza audiosferę religijnych rytuałów z szumami współczesności.

http://www.secretdecoder.net/features/2017/06/01/listen-to-the-hearing-voice-a-conversation-with-emmanuel-mieville/

5.

Pozostając w kręgu muzyki spoza europejskich kanonów niezalu. Indonezyjski label kasetowy Tandem Tapes, reprezentujący szerokie spektrum brzmień industrialnych, noise’u, ambientu, drone music, ale także futurystycznych soundtracków sci-fi czy garażowych zespołów rockowych z najdalszych zakątków świata doczekał się swoistego showcase’u na łamach A closer listen. Todd B. Gruel zabiera nas w fascynującą podróż po gąszczu tegorocznych wydawnictw, doszukując się w tej różnorodności cech wspólnych poszczególnym pozycjom z katalogu wytwórni.

https://acloserlisten.com/2017/06/15/the-new-voice-of-tandem-tapes/

6.

Nie ma chyba dzisiaj gatunku muzyki popularnej, który by traktowano by z taką co ironię, co rock progresywny. Jego ambicje poza kręgami czytelników pism typu „Teraz Rock” traktowane są jako pseudoawangardowy pusty formalizm tchnący do tego naiwnością tekstów. A jednak różni autorzy podejmują próby odzyskiwania progu dla muzyki niezależnej oraz eksperymentalnej.  Kelefa Sanneh na łamach „The New Yorkera” podejmuje jedną z takich prób, posiłkując się przede wszystkim niedawno wydaną książką Davida Weigela The Show That Never Ends (okładka!). Weigel dostrzega w progu próbę stworzenia muzyki rockowej, która w mniejszym stopniu oparta byłaby na bluesie – dostrzegając wśród twórców progu wyraźne wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście biali muzycy powinni się tak często do tej tradycji odwoływać. Kiedy dzisiaj wiele pisze się o kradzieży rock’n’rolla przez białych muzyków, prog zaczyna się jawić jako próba zbudowania muzyki popularnej w oparciu o inne tradycje (stąd zwrot progu w stronę legend, średniowiecza itd.). Sanneh nie ucieka od różnych zarzutów stawianych progowi – choćby jego mizoginii, ale dostrzega np. pomijane wątki w jego spektakularności. Czyż w tym aspekcie prog nie ma wiele wspólnego z rehabilitowanym dzisiaj za queerowość glamem?

http://www.newyorker.com/magazine/2017/06/19/the-persistence-of-prog-rock

7.

Historia zna wiele przypadków marginalizowania kobiet w zmaskulinizowanym świecie muzyki. Jednym z nich bez wątpienia jest Sister Rosetta Tharpe – wciąż mało znana i niedoceniana artystka, kompozytorka i wirtuozka gitary, która silnie wpłynęła na muzyków z kręgu rock’n’rolla z Elvisem Presleyem i Johnnym Cashem na czele. Określana mianem „matki chrzestnej” tego gatunku, wprowadziła także gospel do muzycznego mainstreamu pierwszej połowy ubiegłego wieku. Emily Barker dla The line od best fits przypomina o dorobku artystki, który okazuje się jedynie punktem wyjścia do dalszych rozważań o pozycji kobiet w pełnym stereotypów męskim świecie. Barker przywołuje m.in. Björk, która z perspektywy kilkudziesięciu lat wciąż dostrzega nierówność płci, w jej przypadku na polu muzyki elektronicznej. Przykładów podobnych praktyk we współczesnym środowisku muzycznym niestety jest wiele (warto przyjrzeć się bliżej festiwalowym lajnapom), co potwierdza, że seksizm wciąż ma się dobrze. Ku przestrodze i pamięci w walce przeciwko dyskryminacji płci.

https://www.thelineofbestfit.com/features/reference-points/emily-barker-on-how-history-failed-sister-rosetta-tharpe

8.

Na zakończenie – podcast:

9781910924969The Wire opublikowało rozmowę, jaką podczas niedawnego festiwalu Rewire w Hadze Robert Barry – autor niedawno opublikowanej książki The Music of the Future – przeprowadził z Peterem Zinovieffem: członkiem środowiska eksperymentalnej muzyki, jakie wyrosło w latach 60. w Oxfordzie, inżynierem, współzałożycielem Electronic Music Studios Ltd (EMS), jednym z pionierów konstrukcji syntezatorów. Rozmowa dotyczy z jednej strony rozwoju technologii muzyki eksperymentalnej w XX wieku – znaczenia rozwoju głośników, radia oraz taśmy dla przemian praktyk percepcji dźwięku, początków muzyki komputerowej – a z drugiej związków Zinovieffa ze środowiskami muzyki eksperymentalnej oraz elektronicznej.

https://www.thewire.co.uk/audio/in-conversation/in-conversation-with-peter-zinovieff

(am, wz)