festiwal archiwum

Od przydomowego tarasu do edycji marzeń: 13 lat muzyki w Biedowie. Rozmowa ze Sławkiem Koryzno i Maciejem Świniarskim

Za każdym razem nakręcamy to po prostu od nowa, aż do momentu wydarzenia; euforia, koniec festiwalu, podsumowania i wyjadanie wszystkich pierogów, które zostały. A potem oczekiwanie na nowość. Wydaje mi się, że z każdym rokiem, jak na coś wpadasz na bieżąco i coś na bieżąco udaje się przeforsować, zbudować, zrobić, ulepszyć, to też za każdym razem daje ci taki drive.

Zadaniem sztuki współczesnej jest wytrącanie ludzi ze strefy komfortu. Rozmowa ze Sławkiem Janickim

[...] Jeżeli mówimy o tym, żeby się rozwijać poprzez sztukę – a wierzę, że sztuka prowadzi do rozwoju umysłowego ludzi, zarówno tych, którzy ją wykonują, jak i tych, którzy ją odbierają – to musimy dokonać wysiłku; zarówno artyści, jak i publiczność, muszą dokonać wysiłku stworzenia czegoś, czego wcześniej nie było. I o tym jest ten festiwal.

Europejski zespół z polskim paszportem. Rozmowa ze Skalpelem

Igor Pudło: Kuba Wojewódzki mówi, że jest jednoosobową subkulturą. My jesteśmy chyba dwuosobową subkulturą i dwuosobową niszą, którą trudno zdefiniować. Jesteśmy osobnym zespołem, bo nie zapraszają nas na festiwale jazzowe, mimo że jesteśmy związani z jazzem. Nie zapraszają nas na festiwale elektroniczne, chyba oprócz Nowej Muzyki, bo też za mało tej elektroniki w naszym graniu, tak że jesteśmy gdzieś pośrodku. Jak to śpiewa Nosowska: za gruba dla chudych, a dla chudych – za gruba.

W stronę nowego, lepszego festiwalu

Festiwal to dla mnie moment, kiedy nasze doświadczenie muzyki zaczyna się gwałtownie rozszerzać. Zaczyna mieścić w sobie znacznie więcej. Staje się jednocześnie związane z doznawaniem nowej przestrzeni i miejsca, w którym się znalazłyśmy. Jego odrębnej kultury i tożsamości. Jego zwyczajów i rytuałów.