Lubelska Jesień – relacja z Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY

Brzmienie XX-wiecznej klasyki wypełniło jubileuszową edycję festiwalu od dziesięciu lat łączącego muzyczne skrajności – tradycję i awangardę. Szczycący się kreatywnością i otwartością na eksperymenty festiwal, w tym roku zrobił zdecydowany krok w tył, kierując uwagę na największe nazwiska powojennych modernistów. Organizatorzy patrząc w przeszłość i w niej poszukując odpowiedzi na pytania o stan muzyki najnowszej, zderzyli wielkie idee kompozytorskie i umieścili je we współczesnych kontekstach. Ramę programu stanowiły proste dychotomie: metafizyczne – naukowe, sacrum – profanum, stare – nowe.

Chiny. Dźwięk (od) środka

Kilka dni w Pekinie przygotowuje mnie do powrotu, oferując „soundscape” bliższy europejskiemu, bardziej zglobalizowany, łatwiejszy w asymilacji. Zarazem jednak nastraja mnie nieco nostalgicznie, skłaniając do podsumowań, do porządkowania tego wszystkiego, co zobaczyłem i usłyszałem. Czy to jednak możliwe? Wszak z całą pewnością przekracza to – jak każda inna praca encyklopedyczna – możliwości jednego człowieka. Z tej wątpliwości zrodził się pomysł tego numeru „Glissanda”, przygotowanego przez zespół ludzi, którzy odważyli się zmierzyć z chińską kulturą dźwięku. 

intro

„Glissando” #33 mogłoby być pewnego rodzaju rozszerzeniem albo kontynuacją #21 poświęconego performatyce i koncepcjami związanymi ze specyfiką języka muzycznego. Od premiery „Performatyki” minęło już pięć lat. To dobry czas, aby spojrzeć na niektóre wątki z nowej, nieco innej perspektywy i w innym kontekście. 

Archiwum wpisów